Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goshko diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą goshko diy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 grudnia 2014

goshko

Hej Moi Drodzy.
Jest już mega późno, ale postanowiłam, że jeszcze napiszę
i pochwalę się nowym stoiskiem. Kosztowało nas trochę pracy i cierpliwości,
ale o to jest. Dokładnie takie, jak zaplanowaliśmy. Cieszy, jak nie wiem :)
Premiera już w ten weekend w Gdańsku.
Oprócz tego czekają mnie targi w Łodzi i Toruniu,
ale o tym w następnym poście i o przyzwoitej porze.

Pozdrawiam
Ściskam

Gosia
(goshko)











czwartek, 27 listopada 2014

beanie


Czapki typu beanie to moja nowa propozycja dla Was.
Nie tylko sama je barwiłam, ale też własnoręcznie uszyłam.
Większość czapek powstała z materiałów recyklingowych. 
Wszystkie są bawełniane, z domieszką elastanu, dość cienkie,
ale dwuwarstwowe, więc cieplutkie.
Rozmiar uniwersalny.
:)

Chętnych, zapraszam do zgłaszania 
za pomocą maila.
Buziaki!


 















piątek, 24 października 2014

Między niebem a ziemią

Hej :)
Piszę tego posta dosłownie resztkami sił...
malując jednocześnie paznokcie i przygotowując obiad na jutro.
Miałam mega, mega pracowity dzień.
A jutro i po jutrze podobnie.
Ale stwierdziłam, że warto się przemęczyć, po to
by pokazać Wam trochę nowości.
Poniżej seria:
Między niebem a ziemią
Tytuł oczywiście nawiązuje do kolorystyki.
Chciałam uchwycić nastrój, w jakim 
są niebo i ziemia o tej porze roku.
Dlatego jest trochę szaroburo, ziemisto...
wręcz brudno. Pokusiłam się też o aplikcje
w kolorze rdzy. Nie mam pojęcia czemu, ale 
rdza bardzo kojarzy mi się z jesienią.

To tyle na dziś.
Tą serię i wiele, wiele więcej
nowych ciuchów możecie
obejrzeć jutro na żywo na  
Mungo Fair w Sopocie.
Zapraszam.
Dobrej nocy.
 
Gosia
















sobota, 13 września 2014

1309

Uf. To był długi dzień...a jeszcze się nie skończył.
Jeszcze dwie bluzki farbuję :).
Zresztą noc jest tak piękna i ciepła, że aż szkoda iść spać.
Dzień też był cudowny, megaletni...jak na tę porę.

Wrzucam mieszankę fotek z dzisiaj.
Trochę koszulek, trochę ze spaceru po Łodzi.
A raczej biegu, bo jak mam coś do załatwienia, 
to nie spaceruję na spokojnie.
Chociaż pośpiech na dobre mi dzisiaj nie wyszedł - ostatecznie
spędziłam 40 minut na dworcu czekając na busa. ;)
Ale jak by nie było, bardzo sobie cenię
takie samotne wypady, zawsze jakiś nowy pomysł
do głowy wpadnie.

Pozdrawiam.
Dobrej nocy.
Gosia
(goshko)





















czwartek, 11 września 2014

Hej.
 Jak tam u Was?
U mnie ponuro dzisiaj bardzo.
Mam nadzieję, że to się zmieni....

Tymczasem podzielę się z Wami
moimi nowościami, a raczej ich zapowiedzią.
Realizuję właśnie prace, na które pomysł
narodził się już dawno temu, ale dopiero niedawno
wpadły mi w ręce odpowiednie materiały.
Całość pokażę, jak skończę wszystkie
rozpoczęte koszulki. :)

Pozdrawiam
Gosia
(goshko)











czwartek, 21 sierpnia 2014

Słońce, księżyc, koniec świata...

Oj, wiało dzisiaj chłodem, jak robiłam te zdjęcia.
Mam nadzieję, że jesień na razie tylko tak straszy
i że t-shirty nie znikną wkrótce pod tonami swetrów i kurtek.
Liczę jeszcze na letnie, słoneczne dni.
W końcu mamy dopiero sierpień.

A tak a propos słońca, to na zdjęciach widzicie
dwie kolekcje, które są naturalną i nieuchronną kontynuacją
kolekcji Czarne słońca. Czerwony Koniec świata rozpoczęty
w Przytoku jeszcze się nie zakończył - nadal nad nim pracuję,
a te szarobeżowe koszulki to zaczątek kolekcji pt.
Let's swim to the moon. To też jakoś tak naturalnie wyszło,
bo skoro było słońce, musi być też księżyc. A jak zobaczyłam
ten szarobeżowy kolor od razu pomyślałam o księżycu.
Trzeba to było tylko ubrać w jakieś ładne słowa, więc
skorzystałam z fragmentu tekstu jednej z piosenek
moich ukochanych Doorsów. ;)

To by było dzisiaj na tyle.
Jeśli jeszcze nie dotarliście na mojego nowego
bloga, zapraszam serdecznie: o tu.

Pozdrawiam
Gosia

























niedziela, 10 sierpnia 2014

Plener malarski w Przytoku

 Moi Drodzy, 
witam po przerwie! Wróciłam wczoraj z trwającej w sumie
dwa tygodnie wycieczki. Najpierw byłam w Poznaniu,
potem na Woodsocku, a ostatni tydzień spędziłam w Przytoku
 koło Zielonej Góry - na plenerze malarskim.
Z braku internetu nie miałam możliwości zaglądania na bloga.
Nadrabiam teraz zaległości. :)
Odcięcie od cywilizacji zaowocowało nową kolekcją koszulek
i kilkoma obrazkami. To był naprawdę mega twórczy czas!

Poniżej zdjęcia mojego stoiska z wystawy kończącej plener
oraz kilka zdjęć zrobionych w trakcie powstawania prac.



Pozdrawiam
Gosia (goshko)