Owszem w Łodzi 'się robi', ale nikt o tym nie wie.
Na kiermaszu, prócz wystawców, prawie nikogo nie było.
Myślę, że ostatnie zdjęcie mówi samo za siebie...
:/
Szkoda.
No ale trudno, nie będę marudzić.
:)
Wielkie dzięki dla Oli - za odwiedziny
i Krzysia - za towarzystwo i jedzonko.




