Hej Kochani,
Zaniedbałam ostatnio zarówno bloga, jak i robienie ciuszków.
Musiałam to zaniedbać, by zaliczyć sesję.
Prawie mi się to udało - w poniedziałek ostatnie zaliczenie i wreszcie upragnione wakacje!
A co za tym idzie - więcej ciuchów! I nie tylko, bo szykuje się trochę zmian na blogu,
konkurs i może jeszcze inne atrakcje. ;)
Ale nie będę na razie zapeszać.
Poniżej spodenki, które powstawały przez ostatnie tygodnie.
Tak długo nie tylko ze względu na niedogodności czasowe,
ale też sam proces technologiczny; szorty były wybielane, prane, farbowane,
znowu prane, farbowane..i znowu prane, aż wreszcie - dzisiaj -
mogłam nabić ćwieki.
Pozdrawiam wszystkich!
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie maile,





